Pojęcie „ryzyka kursowego” przez lata funkcjonowało w biznesie w sposób dość uproszczony. Było utożsamiane głównie z wahaniami kursów walut i ich wpływem na wynik finansowy, dodatni albo ujemny. W tym klasycznym ujęciu ryzyko kursowe było czymś, co „widać” dopiero w rachunku zysków i strat, najczęściej przy okazji wyceny należności lub zobowiązań denominowanych w walucie obcej. Dziś takie myślenie coraz wyraźniej okazuje się niewystarczające.