To myślenie uproszczone i potencjalnie mylące. Bo stała suma ubezpieczenia nie jest magiczną tarczą przeciw wszystkim rynkowym realiom, lecz precyzyjnie skonstruowaną klauzulą, która działa tylko w określonych scenariuszach i tylko wtedy, gdy jej zakres został właściwie zrozumiany.
Formalnie stała suma ubezpieczenia w AC oznacza, że wartość pojazdu zostaje ustalona na dzień zawarcia umowy, na podstawie profesjonalnych katalogów (Eurotax, Info-Ekspert) i pozostaje niezmienna przez cały okres ochrony. W praktyce rynkowej mówimy więc o odstępstwie od standardowej zasady, zgodnie z którą przy szkodzie całkowitej lub kradzieży decyduje wartość rynkowa z dnia zdarzenia. Różnica interpretacyjna polega na tym, że klient widzi „ochronę wartości”, a rynek techniczne przesunięcie ryzyka deprecjacji z ubezpieczonego na ubezpieczyciela.
PERSPEKTYWA TRÓJSTRONNA
Z punktu widzenia klienta stała suma ubezpieczenia jest obietnicą stabilności: niezależnie od spadku wartości auta, odszkodowanie nie zostanie obniżone. Broker patrzy na nią inaczej, jako na narzędzie porządkowania oczekiwań i ograniczania ryzyka luki finansowej, ale tylko w ściśle określonych przypadkach. Dla zakładu ubezpieczeń to z kolei świadoma decyzja aktuarialna: przyjęcie na siebie ryzyka amortyzacji w zamian za wyższą składkę i lepszą segmentację portfela. Napięcie interesów jest naturalne i właśnie dlatego wymaga precyzyjnej konstrukcji.
CZYM NAPRAWDĘ JEST STAŁA SUMA UBEZPIECZENIA
Stała suma ubezpieczenia w AC jest opcją dodatkowo płatną, dostępną najczęściej dla pojazdów nowych lub kilkuletnich. Działa wyłącznie przy szkodzie całkowitej lub kradzieży, nie wpływa na likwidację szkód częściowych. Obejmuje cały okres obowiązywania polisy, zazwyczaj 12 miesięcy, i nie podlega waloryzacji ani korektom w trakcie trwania umowy. Jej sens ekonomiczny ujawnia się tam, gdzie spadek wartości pojazdu w pierwszym roku użytkowania może być dwucyfrowy, a różnica między wartością początkową a rynkową staje się realnym problemem finansowym.
„Stała suma ubezpieczenia bywa sprzedawana jako komfort, a powinna być tłumaczona jako mechanizm. Naszą rolą nie jest zapewnić klienta, że wszystko będzie dobrze, tylko pokazać, w jakich dokładnie sytuacjach ta klauzula zadziała, a w jakich nie będzie miała żadnego znaczenia” – podkreśla Wojciech Bednarek, wiceprezes Polska Kancelaria Brokerska.
PERSPEKTYWA PKB – TRZY ZASADY
W PKB przyjmujemy trzy porządkujące reguły.
Po pierwsze: prymat likwidacji szkody nad konstrukcją sprzedażową. Analizujemy, jak klauzula działa w realnym scenariuszu szkody całkowitej.
Po drugie: brak automatyzmu. Stała suma nie jest domyślnie „dobrym wyborem”, jej sens zależy od wartości pojazdu, sposobu finansowania i profilu użytkowania.
Po trzecie: pełna transparentność kosztu. Klient musi wiedzieć, za co dokładnie płaci i jakie ryzyko zostaje przeniesione.
Stała suma ubezpieczenia AC to kontraktowe zamrożenie wartości pojazdu na dzień zawarcia umowy, którego jedynym celem jest eliminacja ryzyka deprecjacji przy szkodzie całkowitej lub kradzieży, oczywiście pod warunkiem, że zakres ochrony i scenariusze jej działania zostały świadomie zaakceptowane przez klienta.
STRATEGIA NA PRZYSZŁOŚĆ
Stała suma ubezpieczenia nie buduje zaufania sama z siebie. Zaufanie powstaje wtedy, gdy rynek jasno komunikuje, co jest ochroną, a co tylko jej obietnicą. W długim horyzoncie to właśnie precyzja i odpowiedzialność decydują o stabilności relacji między klientem a ubezpieczycielem. Rolą brokera PKB nie jest pośredniczenie w transakcji, lecz partnerskie projektowanie ochrony. Bo gdy stawką jest realna wartość majątku, ochrona powinna być wynikiem decyzji, nie marketingowego skrótu. Jeśli ochrona, to świadoma. Jeśli świadoma – to tylko z PKB.


